No to ja powiem tylko, że Pani Kierowniczka jest zadurzona w książkach Stephena Kinga i Thomasa Harrisa. Najchętniej umówiłaby się na randkę z macochą Lectera co nie zmienia faktu, że zjadłaby parę sznycli z Hollywoodzkich idiotek w towarzystwie wiadomo kogo. A Hannibal Gaspard Ulliel w „Rising” wygląda trochę jak chudzielec Crispin Glover. Zwłaszcza z prawej z przewagą lewej. Jak to się mówi. Każdy widzi co chce zobaczyć. My tam nie możemy się doczekać. Książka trzy razy przeleciana. Mniam!
No comments:
Post a Comment