"Droga Paris.
Jako ktoś, kto znał cię większość twojego życia postanowiłam poświęcić uwagę komentarzom prasy na twój temat.
Bardzo się o ciebie martwię. Ostatni tydzień był dla ciebie i uczuć twych niczym kolejka górska ale przeszłaś prościutko od oskarżania pracowników i głupich wymówiek typu "Nie czytałam" do nowej strategii twych prawników abyś poczeła brzmieć jak dorosła i wzięła większą odpowiedzialność. W międzyczasie paparazzi śledzili cię na zakupach i jak poszłaś wziąć lekscję samoobrony / czyżby samobrona w więzieniu?/ a jacyś twoiu znojomi urządzili we trzech protest przeciwko wsadzeniu cię za kratki i zmarnowali nasze podatki aby wysłać twoją petycję o ułaskawienie. Ludzie bogaci i sławni nie są traktowani jak zwykli ludzie nawet jeśli teraz twierdzisz, że będziesz jak każdy inny. W większości sytuacji twoje przywileje są dla ciebie wielką nagrodą i zyskiem. masz możliwości, dostęp i źródła i szczerze mówiąc może ci ujść na sucho o wiele więcej niż innym osobom. Więcej niż możesz sobie wyobrazić. Bez względu na to czy wyrok wyniósłby 21 dni czy 45 nadeszła pora na powrót do rzeczywistości. Pora odnaleźć "Paris" pomiędzy księżniczką a postacią z reality "Simple life". Wiem, ze ona gdzieś tam jest i wiem, że może być dojrzałą osobą i dobrym obywatelem, która stawi czoła konsekwencjom jakim stawiliby czoła zwykli ludzie.
Przykro mi, że zamkną cię w więzieniu. Nie mogło cię spotkać nic gorszego. Ale zanim to nastąpi użyj kilku następnych tygodni przygotowując się / i nie tylko w walce prasowej/ ale rozejrzyj się wokół i zdaj sobie sprawę, że nie jesteś aż tak wychwalana jako osoba i że moc mają głównie twoje pieniądze. Jesteś młodą kobietą, która może coś wnieść do społeczności niż tylko wyższą pozycję społeczną - nową definicję sławy/niesławy.
Pozdrawiam.
Candy Spelling."
No comments:
Post a Comment