
Pisaliśmy wam już na poprzednim blogu o rysunkach Peta. Czyli najpierw się tnie a potem rysuje, chlapie, rysuje, chlapie, rysuje. Albo na odwrót. Najpierw rysuje, potem się tnie, chlapie, rysuje, chlapie, rysuje, chlapie. Radosna twórczość Peta Doherty została wystawiona właśnie pod nazwą "Bloodworks". I tera ceny. Za odbitkę z autografem 700 baksów, za pochlapaną posoką 2.500. Kto pamięta wywiad dla MTV i się spocił jak to oglądał niech idzie do bankomatu.
No comments:
Post a Comment