Minęła miesiączka. Eeeee... znaczy miesiąc odkąd Jennifer Anniston i jej modello Paul Sculfor gruchajom zza kolan. News of the World wygmerał człeka źródłowego co to opowiedział rzeszy czytaczy co to z tem modelem jest i czemu my napisali, ze jest jak pień. No więc. Paul dla odmiany jest tak uzależniony od babci Koksik, że wydaje 900$ dziennie na wciąg. NOTW twierdzi, że Sculfor szczegołnie mieszał z Kate Moss podczas swych "wciągów" a najlepsza część nastąpiła przed spotkanie z Nelsonem Mandelą podczas ich podróży na pokaz mody w RPA. Mandela zaprosił ich oboje do swojego domu dlatego też przed spotkaniem Moss oraz Sculfor udali się do kibla by zażyć. Donosiciel donosi to co Paul doniósł jemu. Cycat: " Byliśmy jak wraki. Kate i ja byliśmy tak porobieni, że nawet nie pamiętam co nagadałem Mandeli. No i rżeliśmy jak konie" Wydaje nam się, że mógł mu na przykład opowiedzieć o bokserkach albo o eye linerach. Lub o maseczce z alantoiną.
Dodawszy na końcu tej nudnej opowiastki, że Sculfor to dziwka[ż] i dziw[e]ak, Jenn A. powinna zacząć spiergalać w podskokach póki jeszcze może.
Może i może. Ale nikt kurde nie pomyślał, ze chce poobracać mięso a potem zmienić restaurację? Zawsze tylko od dupy strony patrzom.
My też ale my wolimy też czasem od tej ładnej strony dupy zacząć. I dopóki morda w kubeł dobrze jest.
Z wyrazami. source
No comments:
Post a Comment