Thursday, October 11, 2007

Dziś będzie opowieść taka. Vince Neil poślubił CHŁOPAKA! Lia Neil is new winner!



Rozumiemy, że to tak gwiazdom hard rocka z lat 80-90'tych zostało? Ponieważ tęsknią do tego co before? W sumie. Obcisłe leginsy z tak zwaną bulwą, które rozgrzewały tysiące fanek na stadionach, strzechy i wygląd drug-queen. Każdy może się przyzwyczaić. Nawet Redakcja miała na łbie czterdziestocentymetrową grzywkę, którą można było przebić betonowy płot albo przybić gwoździa jak się chciało powiesić plakat KISS. Ile to razy pewnie zagladając w lustro aby poprawić kosmyk na łysiejącym czole tęsknili do trzech litrów lakieru na głowie? Tja... To pewnie dlatego. Ten Lia. Bo nikt nam nie powie, że Lia to kobita. Rozumiemy więc Vince'a. Znaczy własnie tęskni. A ponieważ i standart Babochłopa Plastycznego lub Madonny Who tyż się zmienił i to za pomocą skalpela, przedstawiamy Państwu nowego męża Vincea - Lię. Szefowa mówi, że nic nie może mówić, bo zaniemówiła. Uszanowania. Lulia.



No comments:

Post a Comment