
UPDATE 08.11.2007
Mowi Lulia. Chcialam Was prosic o trzymanie kciukow za Lee, ktora od 5 dni jest w szpitalu w Hurghadzie i dzisiaj bedzie miala operacje. Nietety tak czasem bywa ze plany nie wychodza i cos piergolnie bo juz inaczej tego nie nazwe. Odezwiemy sie jak ja wybudza z narkozy i stwierdza ze wszystko jest ok. Znajac szefa zwlecze sie z wyra z wystajaca z zyly kroplowka zeby napisac Wam jak zwykle o wiecie czym.
Pozdrawiam :'[
UPDATE 11.11.2007
Dobra tera do rzeczy. 8 dni wurwa w szpitalu z powodu nery. Odmowila posluszenstwa i trza bylo Szefa ambulansem na sygnale wiezc. Zaloga egipska sie spisala za to ubezpieczenie co to je wykupilismy. Kto przeszedl ten wie ze urodzenie dziecka przy tym to maly pikus i jak po operacji trza z dyndajoncom torbom miedzy konczynami popierpapier. Lulia dzielnie przy mnie siedziala jak trza. Rwie mnie w boku jak cholera ale przejdzie. Przylot do Polski planowo ma byc na 26 listopada. Chociaz w urodziny ktos mnie ladny prezent sprawil zwracajac wolnosc. No. I nie plakac juz. Zyjem.
Pozdrawiam GB
UPDATE 17.11.07
Jutro jedziemy do Kairu a potem prawdopodobnie od razu do Luxoru. Updatu raczej nie bedzie. Pozdrawiamy :] LMP
UPDATE 21.11.07
Wyszlam za maz. Zaraz wracam
Mowi Lulia. Chcialam Was prosic o trzymanie kciukow za Lee, ktora od 5 dni jest w szpitalu w Hurghadzie i dzisiaj bedzie miala operacje. Nietety tak czasem bywa ze plany nie wychodza i cos piergolnie bo juz inaczej tego nie nazwe. Odezwiemy sie jak ja wybudza z narkozy i stwierdza ze wszystko jest ok. Znajac szefa zwlecze sie z wyra z wystajaca z zyly kroplowka zeby napisac Wam jak zwykle o wiecie czym.
Pozdrawiam :'[
UPDATE 11.11.2007
Dobra tera do rzeczy. 8 dni wurwa w szpitalu z powodu nery. Odmowila posluszenstwa i trza bylo Szefa ambulansem na sygnale wiezc. Zaloga egipska sie spisala za to ubezpieczenie co to je wykupilismy. Kto przeszedl ten wie ze urodzenie dziecka przy tym to maly pikus i jak po operacji trza z dyndajoncom torbom miedzy konczynami popierpapier. Lulia dzielnie przy mnie siedziala jak trza. Rwie mnie w boku jak cholera ale przejdzie. Przylot do Polski planowo ma byc na 26 listopada. Chociaz w urodziny ktos mnie ladny prezent sprawil zwracajac wolnosc. No. I nie plakac juz. Zyjem.
Pozdrawiam GB
UPDATE 17.11.07
Jutro jedziemy do Kairu a potem prawdopodobnie od razu do Luxoru. Updatu raczej nie bedzie. Pozdrawiamy :] LMP
UPDATE 21.11.07
Wyszlam za maz. Zaraz wracam
No comments:
Post a Comment