No to se pobalowali. 16-tka pod znakiem najlepiej popełnionego samobójstwa z Kurtem Cobainem w roli głównej. Tera poprosimy relację w MTV, tylko niech Courtney obgada najpierw stawki. W końcu trza przebić resztę. Jak dla nas to należało rzeczywiście napić się krwi z czerepu Cobaina, wsadzić lufę słynnej strzelby w dupę i zakończyć triumfalny wieczór rzygając własnym mózgiem na żyrandol z dyndającym netoperkiem. Happy Birthday Frances.
Monday, September 15, 2008
Sweet sixteen wurwa. Kiedy wyprawia Fasola, nędzna w tem ojca je rola.
No to se pobalowali. 16-tka pod znakiem najlepiej popełnionego samobójstwa z Kurtem Cobainem w roli głównej. Tera poprosimy relację w MTV, tylko niech Courtney obgada najpierw stawki. W końcu trza przebić resztę. Jak dla nas to należało rzeczywiście napić się krwi z czerepu Cobaina, wsadzić lufę słynnej strzelby w dupę i zakończyć triumfalny wieczór rzygając własnym mózgiem na żyrandol z dyndającym netoperkiem. Happy Birthday Frances.
Labels:
Frances Bean,
happy birthday,
Kurt Cobain,
zaplecze
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment