
W niedzielę w Londynie Pete Doherty imprezował w mieszkaniu kumpla kiedy wdał się w bójkę z aktorem Markiem Blanco. Świadek stwierdził, że najpierw się wyzywali, po czym zaczęli się bić. Właściciel mieszkania Roundhill rozdzielił ich i kazał Blanco się wynosić. Parę minut później ktoś przybiegł z informacją, że Mark Blanco leży na ulicy. Jak się okazało Blanco wypadł z okna na 2 piętrze. Po wezwaniu karetki został odwieziony do szpitala, gdzie wkrótce zmarł. Pete Doherty przesłuchany przez policję wyjaśnił, że wyszedł na krótko przed wypadkiem i udał się prosto do hotelu. Rzecznik hotelu poinformował policję, że są dowody na to iż Doherty brał wtedy narkotyki takie jak krew na wykładzinie oraz pozostałości po fiolkach.
WINNY/NIEWINNY?
Nie miała baba kłopotu...
No comments:
Post a Comment