No dobra. Leo nie machnął adidaskiem ale jego goryli zamknięto w izraleskim pierdlu za napad na izraelskich paparazzi. Wybrnęliśmy z klasą nie używając tu zbyt oczywistych określaczy coby nas nie oskarżono o używanie słowa na "ż" i sianie...sianie...sianie...Panie ekhe! Biedny ochroniarz. Nie dość, że oberwał po pysku za bożyszcze tłumów co prowadza się aktualnie z izraelską laską Bar Rafaeli to jeszcze broniąc swem ciałem umieśnionem pary celebsów dał się wsadzić. A w sumie wurwa co z tym słowem na "ż"? Fobia jakaś do kurwy nędzy czy my sami zapożyczamy od Anglosasów?
Tuesday, March 13, 2007
Oho! The next one! Leo Di Caprio and his gorillas
No dobra. Leo nie machnął adidaskiem ale jego goryli zamknięto w izraleskim pierdlu za napad na izraelskich paparazzi. Wybrnęliśmy z klasą nie używając tu zbyt oczywistych określaczy coby nas nie oskarżono o używanie słowa na "ż" i sianie...sianie...sianie...Panie ekhe! Biedny ochroniarz. Nie dość, że oberwał po pysku za bożyszcze tłumów co prowadza się aktualnie z izraelską laską Bar Rafaeli to jeszcze broniąc swem ciałem umieśnionem pary celebsów dał się wsadzić. A w sumie wurwa co z tym słowem na "ż"? Fobia jakaś do kurwy nędzy czy my sami zapożyczamy od Anglosasów?
Labels:
Leonardo Di Caprio
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment